„Lato OHP”


W swoim wspomnieniu dotyczącym Ochotniczych Hufców Pracy chciałbym nawiązać do początku lat osiemdziesiątych, czasów mojej młodości, czasów, w których podejmowałem swoją pierwszą pracę. Pierwsze doświadczenia zdobywałem w fizycznej pracy i zarabiałem  niewielkie, ale co najważniejsze – tylko swoje, ciężko wypracowane  pieniądze. Działo się to właśnie za sprawą OHP. Jak wielu moich rówieśników chcących w okresie wakacji ciekawie spędzić wolny czas, wyjechać z domu, a do tego jeszcze co nieco zarobić na resztę wakacji przyłączyłem się do naszej organizacji. Taką możliwość dawała Szkolna Komenda OHP w Liceum Ogólnokształcącym im. Stanisława Wyspiańskiego w Kętach, do którego uczęszczałem. Tu corocznie w okresie wakacji rekrutowana była młodzież ze wszystkich szkół w Kętach i okolicy do wakacyjnych hufców OHP. Zorganizowane grupy pod opieką komendantów Wakacyjnych Hufców wyjeżdżały do wakacyjnej pracy w nadmorskich kurortach prawie na całym wybrzeżu; najczęściej do Władysławowa, Jastrzębiej Góry, Karwii, Jastarni, Mielna, Chłopów i Sarbinowa. Młodzi Junacy OHP z Kęt  pracowali przy pielęgnacji miejskich skwerów, sprzątaniu plaży, obsłudze ośrodków wczasowych. Zakwaterowani byliśmy w samych ośrodkach lub w wojskowych namiotach na kawałku wolnego placu czy też boisku szkolnym. Jak to pod namiotem, jeśli nie padało to dało się wytrzymać. Po pracy kwitło życie obozowe, pełniło się dyżury, całonocne warty, były niespodziewane i niezapomniane nocne alarmy. To naprawdę miało swój urok, tworzyły się przyjaźnie, wspólne plany na wyjazdy na przyszłoroczne wakacje. Kęcka młodzież pracowała również w leśnictwie w Czerwonym Dworze, Gospodarstwie Sadowniczym PGR w Trzcińsku - Zdroju, a także w największych warszawskich hotelach Bristol, Europejski, Victoria. Dla młodzieży, która nabrała doświadczenia w pracy podczas „Akcji Lato” w Polsce, nagrodą był wyjazd zagraniczny. Tu były większe możliwości zarobku oraz zwiedzania Europy Środkowej. Organizowane były wyjazdy do Czechosłowacji- do prac na budowach osiedli i szpitali, fabryk prefabrykatów betonowych w Kladnie, a także w browarze niedaleko Pragi. Na Węgry wyjeżdżaliśmy do prac pomocniczych przy budowie budapesztańskiego metra lub zbierania wiśni, jabłek i brzoskwiń w ogromnych sadach w miejscowościach Nagykoros i Nemesnadudvar . W NRD pracowaliśmy w zakładzie przetwórstwa spożywczego, gdzie kierowano nas przede wszystkim do prac na liniach produkcyjnych przecieru pomidorowego, dżemów owocowych i melasy. Praca szkolnej Komendy OHP nie kończyła się na organizacji wyjazdów wakacyjnych. Przez cały rok szkolny, dzięki umowie z Urzędem Miasta, kęcka młodzież pracowała przy porządkowaniu zieleni miejskiej i odbudowie parku w Kętach Podlesiu. Dzięki współpracy ze Spółdzielniami Produkcyjnymi z terenu naszej gminy uczniowie brali udział w wykopkach ziemniaków i buraków. Zarobione w ten sposób pieniądze Szkolna Komenda OHP przeznaczyła na organizację spotkań z aktorami, radiofonizację szkoły, zakup kilku pierwszych komputerów ZX Spectrum,  magnetowidów oraz kamery VHS. Był to sprzęt, o którym w tamtych czasach inne szkoły mogły tylko pomarzyć. Ostatnio odnalazłem kronikę jednego z takich  hufców wakacyjnych, zorganizowanego w Karwii w 1980 roku. Ciekawostką jest to, iż jako młodzi junacy brało w nim udział dwoje obecnych posłów do Sejmu RP- pani Dorota Niedziela i pan Paweł Graś, ówcześni uczniowie kęckiego „Wyspiana”.

Tomasz Nikiel - wychowawca 6-18 HP w Kętach
                                                                      
 

Ilość odsłon:
© 2018 MWK OHP