„Moja przygoda z OHP”



Limanowa, maj 1975. Od mjr Stanisława Jedrzejka z Powiatowego Sztabu Wojskowego w Limanowej, otrzymałem propozycję podjęcia pracy w OHP w Limanowej. Major stwierdził, że moje doświadczenie z zasadniczej służby wojskowej może się przydać w OHP i należy je wykorzystać. Na prośbę komendanta HP w Limanowej Ryszarda Szumilasa, jeszcze jako wolontariusz, przeprowadziłem zajęcia przygotowawcze z junakami w/w hufcu  do uroczystości ślubowania junackiego, które miało się odbyć w Nowym Sączu. Ślubowanie junaków OHP to rodzaj uroczystej przysięgi składanej zgodnie z ceremoniałem wojskowym, w obecności przedstawicieli władz politycznych i administracyjnych miasta i województwa, KG OHP, WK OHP oraz rodzin junaków ślubujących. Zajęcia się udały, więc w połowie maja udałem się do Krakowa na rozmowy do Wojewódzkiej Komendy OHP.

„Nie jest orłem, ale z Szumilasem będą tworzyli dobry zespół” -  te znamienne dla mnie słowa padły pod moim adresem po rozmowach, które przeprowadzili ze mną w siedzibie Wojewódzkiej Komendy OHP w Krakowie (mieszczącej się pod tym samym adresem, co dzisiaj) kolejno zastępcy Wojewódzkiego Komendanta OHP w Krakowie: płk Złotowski oraz mjr Zachacki, a następnie Wojewódzki Komendant OHP Zbigniew Derenda. I tak zostałem  zatrudniony na stanowisku zastępcy komendanta 31-16 Hufca Pracy  w Limanowej.

Limanowski Hufiec Pracy został utworzony w roku 1974 i był 100 osobowym hufcem stacjonarnym, zrzeszającym młodzież męską w wieku 17-19 lat.  Mieścił się w jednym z budynków będącego w budowie szpitala. Stołówki jeszcze nie było, więc korzystaliśmy z żywienia w restauracji „Lubiana” w Sowlinach. Kadra hufca liczyła 3 osoby.

Junacy OHP nie mieli łatwego życia, gdyż od poniedziałku do soboty pracowali  na budowach Przedsiębiorstwa Budownictwa Ogólnego w Zakopanem, które prowadziło roboty budowlane także na terenie powiatu limanowskiego i budowało również szpital. Ponadto trzy razy w tygodniu, po pracy, uczęszczali na zajęcia do szkoły wieczorowej, a w pozostałe dni tygodnia  odbywały się  zajęcia kulturalne, sportowe lub doskonalące. Dwa razy w miesiącu , w soboty po południu i niedziele, chłopcy brali udział w zajęciach ze szkolenia obronnego, których zaliczenie było warunkiem przeniesienia do rezerwy przez władze wojskowe. Podlegali więc regulaminom opartym na regulaminie obowiązującym
w wojsku. Ubrani  byli w charakterystyczne niebieskie mundury, w których chodzili na co dzień oraz mundury wyjściowe, w których wyjeżdżali na przepustki i urlopy. Jednocześnie mogło wyjechać najwyżej 25% stanu osobowego hufca. Junacy kończący  2 letni pobyt w hufcu, mieli ukończoną zasadniczą szkołę zawodową lub podstawowe studium zawodowe oraz zaliczoną zasadniczą służbę wojskową.

W dniu 1 października 1975 roku powstało województwo nowosądeckie, a zatem i Wojewódzka Komenda OHP w Nowym Sączu z komendantem Janem Hajdugą na czele.  Limanowski hufiec otrzymał nazwę: 24-5 OHP w Limanowej. Skład osobowy kadry  został utrzymany: Ryszard Szumilas- komendant HP oraz jego zastępcy  Jan Czernek i Piotr Urbański wspierani przez 2 pracowników oddelegowanych z PBO „Podhale” tj. Józefa Amanowicza- kierownika hotelu i panią Zosię prowadzącą sprawy administracyjno- biurowe.

W marcu 1976 roku, po zakończeniu budowy szpitala, hufiec został rozwiązany, a junaków przeniesiono do hufca w Zakopanem. Ja otrzymałem propozycję pracy w Zakopanem lub Nowym Sączu. Wybrałem Nowy Sącz.

Tak się zaczęła moja przygoda z OHP, która trwa już 38 lat.

Piotr Urbański – wychowawca 6-33 Środowiskowego Hufca Pracy Nowy Sącz


 

Ilość odsłon:
© 2018 MWK OHP